Weekend majowy spędzony z Mamą. Dawno nam tak dobrze we dwie nie było. Trochę rozmawiamy, herbatkujemy, wspominamy. Czasem któraś przyśnie na fotelu;-). I znowu herbatka w pięknych filiżankach, a w tak zwanym między czasie –  obiad. Odświeżamy nasze bycie razem. Miło, przyjemnie. Zegar wybija kolejne godziny. Zapada cisza. I słyszę takie to słowa: „Wywieź mnie gdzieś, żebym mogła wrócić.”

I tak chcę to tutaj zostawić.

Autorstwa | 2015-05-03T18:02:58+00:00 Maj 3rd, 2015|namysłownia|